Największy niepokój polskich przewoźników budzi nie sama zmiana przepisów, co dowolność w ich interpretowaniu przez służby rosyjskie. 2 maja 2012 r. weszła w życie rosyjska Ustawa Federalna N-31-FZ zmieniająca wysokość kar za niewłaściwe wykorzystanie środków transportu zarejestrowanych w innych państwach w celu przewozu pasażerów i ładunków oraz wykonywania międzynarodowych przewozów samochodowych bez zezwoleń. Ustawa znacząco zwiększa wysokość grzywien za naruszenie przepisów: dla kierowców do 5 tys. rubli, dla zarządzających do 50 tys. rubli, dla przedsiębiorstw do 500 tys. rubli. Oznacza to, że rosyjskie służby kontrolne mogą nałożyć na polskiego przewoźnika karę łączną wynoszącą ponad 60 tys. zł. Dotychczas jedna kara wynosiła 2,5 tys. rubli (ok. 250 zł). Nowe przepisy wywołały w środowisku transportowym wielkie poruszenie, Wprowadzenie tak absurdalnie wysokich grzywien dot. przewoźników zagranicznych polscy przewoźnicy traktują jako kolejny etap eliminowania przez Rosjan konkurencji rynkowej za pomocą metod administracyjnych. Wydaje się, że kolejny krok do realizacji głównego celu: towary z Unii Europejskiej do Rosji wożone wyłącznie rosyjskimi ciężarówkami - został właśnie wprowadzony w życie. Zwłaszcza że ambicje i działania polityków w Rosji, połączone z oczekiwaniami rosyjskich przewoźników, są spójne. Trudno sobie wyobrazić, by prezes ASMAP Rosja Jewgienij Moskwiczow, deputowany i przewodniczący komitetu ds. transportu Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej nie brał aktywnego udziału w tworzeniu przepisów, które właśnie weszły w życie. Nie stanowi to optymistycznej prognozy, zwłaszcza że obecny kontyngent będzie obowiązywać jeszcze w 2013 r. Największy niepokój polskich przewoźników budzi nie sama zmiana przepisów, co dowolność w ich interpretowaniu przez służby rosyjskie. Dotychczas Rosjanie wpływali na rynek przewozowy sukcesywnie ograniczając wielkość kontyngentu zezwoleń. Ponieważ 2 lutego 2011 r. minister T. Jarmuziewicz podpisał umowę, która ustaliła ilość zezwoleń na trzy lata (150 tys. sztuk, w tym 24 tys. Rosja - K3), zaczęły pojawiać się problemy związane z rosyjską interpretacją przepisów. Konwencja CMR stanowi, że dowodem zawarcia umowy o przewóz jest list przewozowy CMR i on jest dla przewoźnika podstawą do zastosowania odpowiedniego zezwolenia. Strona rosyjska uważa, że taką podstawą powinny być także inne dokumenty, np. handlowe, i określone w nich miejsce pochodzenia towaru lub eksportera towaru. W opinii Jana Buczka, prezesa ZMPD, takie praktyki są łamaniem przez Rosjan postanowień umowy dwustronnej, którą podpisali z Polską. Obecne decyzje rosyjskie i nieprawidłowa interpretacja przepisów CMR, w połączeniu z nowymi karami, prowadzą do zakłócenia zasad konkurencji na rynku europejskim i są prostą drogą do wyeliminowania Polaków z tego rynku.  |