Dziś jest 10 czerwca 2026 (środa)










 w najnowszym numrze 




Elitarne marki w Polsce
dodano: 2010-03-08

Elitarne marki również w Polsce

 

luksusowe, sportowe i rolnicze...

 

 

Jeśli pytasz się, ile kosztuje, to znaczy że cię na niego nie stać. To slogan, jakim posługiwali się od dawna sprzedawcy Rolls Roycea, ale te słowa pasują idealnie do kilku innych marek, które coraz liczniej pojawiają się w Polsce. Rolls nie jest jedyną luksusową marką, która stwierdziła ostatnio, że w Polsce warto otworzyć oficjalne przedstawicielstwo. W polskich salonach można lub będzie można niedługo kupić takie auta, jak Ferrari, Maseratti, Bentley, Aston Martin... czy Lamborghini. Choć w tym ostatnim przypadku kryje się pewien haczyk.

Byk jest z zawodu rolnikiem

Lamborghini Mucielago, Gallardo, czy wreszcie kosmiczny Reventon, to włoskie auta spod znaku byka, które rewelacyjnie prezentują się pod luksusowym hotelem czy willą, albo na torze wyścigowym. Ale mało kto pamięta, że nazwę Lamborghini noszą też równie drogie maszyny, które w żadnym z wymienionych miejsc raczej się nie pojawią. Pierwszy samochód sportowy Lamborghini 350 GTV Ferruccio Lamborghini zbudował po części na złość Enzo Ferrari, stając się jego konkurentem - ale urodzony w 1916 roku Ferruccio był już wtedy znanym i szanowanym producentem ciągników rolniczych. To właśnie ciągniki Lamborghini są jedynymi pojazdami tej marki, które można kopić w Polsce poprzez autoryzowaną sieć sprzedaży. Jeśli ktoś myśli, że to "tylko" maszyny rolnicze, jest w poważnym błędzie.

Najbardziej muskularnym bykiem, jakiego można sobie wyobrazić, jest flagowy model Lamborghini R8. Moc od 244 do 275 koni mechanicznych może i jest niższa od mocy sportowych Lamborghini, ale niech ktoś próbuje stanąć temu kolosowi na drodze. Kierowca R8 czuje wyższość wobec innych - głownie dlatego, że siedzi wybitnie wysoko. Dach kabiny znajduje się na wysokości 327 centymetrów nad ziemią. R8 waży około dziesięciu ton, ma napęd na cztery koła. Jedyne, czego może się wstydzić, to prędkość maksymalna ograniczona elektronicznie do 50 kilometrów na godzinę - tyle co przeciętny skuter.

Arystokrata

Jeśli jednak ktoś nie potrzebuje kosmicznej maszyny rolniczej, a mimo to chce poruszać się pojazdem odpowiednio luksusowej marki, to w Polsce znajdzie się i coś dla niego. Rolls Royce - brytyjski arystokrata będący obecnie w rekach BMW - pojawił się w kraju nad Wisłą. Na wstępie informacja dla tych, których nie stać na Rollsa - flagowy Phantom w podstawowej specyfikacji kosztuje 1,7 miliona złotych. Lista wyposażenia dodatkowego liczbą stron i cyfr przypomina książkę telefoniczną.

Przeciętnie doposażony Phantom kosztuje o 20-30% procent więcej od podstawowej wersji. Poza tym warto wspomnieć, że kupno podstawowej wersji Phantoma to nietakt porównywalny do przyjścia w kaloszach na wykwintne przyjecie. Dealerzy przyznają, że w historii marki nie przypominają sobie, aby ktoś zakupił Rollsa w wersji "golas";.

Phantom jest samochodem dla miliarderów, dla milionerów Brytyjczycy mają model Ghost. To najnowsze dziecko marki, które można mieć za jedyny milion złotych (orientacyjna cena wersji podstawowej - do informacji osób, których na to auto nie stać). Ghost nazwany jest przez złośliwych - w wolnym tłumaczeniu - "dziecięcym" Phantomem. Pod maską ma silnik V12 o mocy 570 koni mechanicznych. Wyposażenie dodatkowe, podobnie jak w Phantomie, jest niemal nieograniczone. Producent podaje, że przyspieszenie do "setki" zajmuje Ghostowi 4,9 sekundy, mówi tez coś o spalaniu, ekonomice..., ale o takich detalach gentlemani nie rozmawiają.

Sportowiec - bogaty z domu

Nie ma samochodu, który bardziej kojarzyłby się z predkością, luksusem i prestiżem niż czerwone Ferrari. Do tej pory szczęśliwcy, którzy mogli pozwolić sobie na zakup rumaka z Maranello (rodzime miasto Ferrari), musieli szukać swoich upragnionych aut na zachodzie. Pod koniec ubiegłego roku Polskę obiegła informacja o planach byłego kierowcy rajdowego i biznesmena Sobiesława Zasady. Ogłoszono, że Zasadzie udało się wywalczyć miano oficjalnego przedstawiciela Ferrari w Polsce. Pierwsze samochody tej marki, oficjalnie sprzedawane w Polsce, maja się pojawić w warszawskim salonie, który zostanie otwarty w byłym gmachu KC PZPR (!) przy rondzie de Gaulle'a.

Bez wątpienia znajdzie się w nim najnowszy przełomowy model włoskiej marki - Ferrari 458 Italia. Marka nie od dziś przyciąga swoich zamożnych klientów bezpośrednimi nawiązaniami do Formuły 1. Ponoć nowy model ma ich mieć jeszcze więcej niż do tej pory. Wzorem F1 większość funkcji życiowych czerwonego auta jest kontrolowana przy pomocy przycisków na kierownicy. Jednak przeciętnego obserwatora najbardziej zainteresuje zupełnie nowa agresywna twarz Ferrari. Cena? 676 tysięcy złotych, ale i tu każdy nawet drobny dodatek winduje cenę o przynajmniej 10 tysięcy złotych w górę.

Poruszając wątek włoskich sportowych samochodów nie sposób nie wspomnieć o Maserati. To marka, którą w Polsce pod swoimi skrzydłami będzie trzymała ta sama firma, która zajmie się sprzedażą Ferrari. Salon Maserati i Ferrari według ostatnich informacji ma zostać otwarty wiosną tego roku.

007

Za sobą mamy już arystokratę i sportowca, pora na specjalnego agenta. Aston Martin to kolejna marka, która postanowiła nie omijać Polski. Najpierw informacje mniej przyjemne- ceny zaczynają się od 580 tysięcy złotych, a za topowego Astona DBS trzeba zapłacić 1,2 miliona złotych. Kiedy już przełkniemy cenę, pojawiają się same zalety. Po pierwsze i najważniejsze: kierowca może się poczuć jak James Bond. Po drugie: może poczuć, jak 517 koni zdziera mu skórę z twarzy podczas przyspieszania. I wreszcie po trzecie: może nie martwić się już o to, że na przegląd będzie musiał jechać za granicę. Tak jak w przypadku większości luksusowych marek polskie przedstawicielstwo Astona znajduje się w Warszawie - od niedawna.

Kolejny "Brytyjczyk"

Najbardziej przełomowy dla polskiej luksusowej klienteli salonów samochodowych okazał się rok 2009. Bentley również postanowił pojawić się u nas właśnie w roku kryzysu. To zastawiające, że marki, które omijały nasz kraj szerokim łukiem, doceniły nasz rynek właśnie w trudnych czasach. Całkiem dobrze te trudne czasy muszą znosić potencjalni klienci, który zdecydują się na którykolwiek z modeli Bentleya. Do salonu trzeba zabrać ze sobą przynajmniej 750 tysięcy złotych - to gotówka, którą powinni dysponować chętni na model Continental Flying Spur. To czterodrzwiowa limuzyna wyposażona w silnik V12 dysponujący mocą ponad 550 koni mechanicznych. Najdroższy model Arnage to już wydatek rzędu ponad miliona złotych. Jednak tu mamy do czynienia z limuzyną najwyższej klasy, celującą w pułap Rolls Roycea. Arnage kończy jednak swoją karierę, bo wkrótce zostanie zastąpiony przez nowy flagowy okręt Bentleya - model Moulsanne.

Jeśli najbardziej luksusowe marki pojawiają się w Polsce, to znaczy, że jest na nie popyt. Najbardziej zadowoleni z tego stanu rzeczy sa zapewne przyszli właściciele opisanych aut. Posiadacze nieco mniej zasobnych portfeli też nie będą pewnie narzekać oglądając na naszych drogach auta, które do tej pory częściej pojawiały się na plakatach i w telewizji.

 

autor: Kacper Jeneralski

 

     
drukuj | powrót »



 
banery reklamowe



(c). 2012 ZMPD. Wszelkie prawa zastrzezone.