Obecny prezydent Bronisław Komorowski oraz dwóch byłych prezydentów Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski brali udział 1 grudnia w otwarciu nowego odcinka autostrady A2 Nowy Tomyśl - Świecko. Podczas uroczystości prezydent Komorowski gratulował Polsce i Polakom. Odcinek ten ma być flagowym przykładem inwestycji drogowej realizowanej w systemie partnerstwa publiczno - prywatnego (ppp). Czegóż można chcieć więcej otwierając szeroko wrota do nowoczesnej Europy? W cieniu tych podniosłych i radosnych wydarzeń pozostał na chwilę spór pomiędzy Autostradą Wielkopolską S.A. a rządem, który może kosztować Skarb Państwa miliardy złotych. Koncesjonariusz nosi się z zamiarem wniesienia roszczeń o odszkodowania z tytułu strat poniesionych w wyniku uruchomienia od 1 lipca 2011 roku elektronicznego systemu poboru opłat viaTOLL. Wraz z końcem systemu winietowego ruch najcięższych pojazdów na tym odcinku radykalnie zmalał i AW S.A. obliczyła, że do końca roku straci z tego tytułu 60% przychodów. Przyczyna jest dość racjonalna. Kierowcy ze względu na wysokie ceny przejazdu odcinkiem A2 Nowy Tomyśl - Konin (189 zł) starają się go ominąć. Spór dotyczy płatności państwa wobec spółki za darmowy przejazd ciężarówek, który był zagwarantowany w aneksie do umowy koncesyjnej. Został podpisany w roku 2005, gdy Sejm przyjął zasady rozliczania z koncesjonariuszami. W listopadzie 2008 roku minister infrastruktury uznał ów aneks za nieważny. W czerwcu tego samego roku parlament uchwalił przepisy o uruchomieniu systemu e- myta od 1 lipca 2011 r. Tym samym Cezary Grabarczyk uzyskał podstawę do uchylenia aneksu do umowy. Oznaczało to, że z dniem wprowadzenia elektronicznego poboru opłat drogowych ustają wypłaty rekompensat. Rekompensaty w ramach systemu winietowego dla koncesjonariuszy wprowadzono we wrześniu 2005 roku. Państwo wypłacało je na podstawie informacji o natężeniu ruchu przedkładanych przez właścicieli prywatnych odcinków autostrad. Środki te przekazywane przez Krajowy Fundusz Drogowy okazały się niewspółmiernie wysokie do wpływów z winiet i doprowadziły niemalże do bankructwa KFD. Sytuację uratowała 30-procentowa podwyżka cen winiet w 2009 r. W ponad 80 procentach beneficjentem wpływów z tytułu rekompensat była AW S.A. Niewydolność systemu winietowego okazała się jedną z najważniejszych przyczyn zastąpienia go e-mytem. Błędy na etapie tworzenia przepisów ustawowych przy wprowadzaniu systemu elektronicznego doprowadziły do powstania eksterytorialnych wysp niepodlegających państwowej jurysdykcji. Podstawowym zaniechaniem ze strony rządu był brak zdecydowanych działań dotyczącym objęcia systemem e-myta odcinków koncesyjnych. Negocjacje z właścicielami odniosły skutek odwrotny do zamierzonego. Koncesjonariusze noszą się z zamiarem wprowadzenia własnych systemów opłat. Rząd pozostawił im także swobodę decydowania o tym, jaki system wybiorą u siebie. AW S.A. dodatkowo została praktycznie wyłączona z regulacji dotyczących maksymalnych stawek opłat. Ten właśnie aspekt można uznać za największą porażkę. O bezradności państwa świadczy dobitnie odpowiedź Urzędu Ochrony Konsumentów i Konkurencji na zawiadomienie ZMPD o nadużywaniu dominującej pozycji na rynku przez AW S.A. UOKiK uznał, że "brak (jest) uzasadnionych podstaw do uznania, iż przedsiębiorca może nadużywać pozycji dominującej na rynku (...) poprzez pobieranie od użytkowników autostrady cen nadmiernie wygórowanych". Ten "brak uzasadnionych podstaw" został oparty na dwóch przesłankach: "niemożność adekwatnego porównania opłat za przejazd odcinkiem A2 Nowy Tomyśl - Konin z żadnymi opłatami za przejazd innymi odcinkami autostrad czy dróg krajowych w Polsce", a także ze względu na "skomplikowany charakter inwestycji polegającej na budowie i oddaniu do zarządzania odcinka autostrady A2 oraz zasady jej finansowania, niezwykle trudne, o ile w ogóle możliwe, jest wyliczenie, w jakiej wysokości zostałaby ustalona hipotetycznie cena, gdyby przedsiębiorca działał na rynku konkurencyjnym". Co więcej w odpowiedzi na pismo ZMPD zawarto konkluzję, że stawki pobierane na mocy umowy koncesyjnej z 2005 r. utrzymywano na stałym poziomie, a więc są relatywnie niższe - biorąc pod uwagę fakt wprowadzenia podwyżki VAT w 2011 r. Ponadto podkreślono, że AW S.A. nie stosuje maksymalnych stawek opłat za przejazd autostradą A2, do pobierania których została uprawniona na mocy postanowień umowy koncesyjnej. W przypadku autostrady A1 dochody z tytułu opłat są ustalane przez ministra infrastruktury i stanowią przychody Skarbu Państwa, który z kolei wypłaca zarządcy drogi tzw. opłatę za dostępność. Natomiast przychody za przejazd odcinkiem A2 Nowy Tomyśl - Konin, wybudowanym w systemie BOT (build, operate, transfer) przez AW S.A., mają pokrywać koszty spłaty kredytów zaciągniętych na budowę i utrzymanie drogi i są jedynym źródłem przychodów tej firmy. W taki sposób tłumaczy się znaczne różnice w cenie przejazdu tymi odcinkami dróg. Przypomnieć w tym miejscu należy, że informacja ZMPD o praktykach stosowanych przez AW S.A. wynika z ograniczeń dostępności do drogi równoległej wobec odcinka A2 Konin - Nowy Tomyśl. Nie wiadomo, dlaczego droga krajowa nr 92 nie została na całej swojej długości objęta systemem e-myta. Stawka dla ciężarówki spełniającej normę Euro5 za 1 km na DK 92 wynosi 0,21 zł, podczas gdy na 1 km odcinka autostrady A2 - 1,40 zł. Taka różnica cen jest niezrozumiała i obnaża błędy rządu we wprowadzaniu e-myta. W tym momencie ograniczenia stawiane przez władze Konina, dotyczące przejazdu odcinkiem DK 92 zmuszają ciężarówki do korzystania z autostrady. Zaskakujące w tym kontekście są informacje, że koncesjonariusz po ukończeniu odcinka Nowy Tomyśl - Świecko otrzyma pomoc publiczną. Zgodę na to już wyraziła Komisja Europejska. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że państwo dało już wcześniej gwarancje na kredyty zaciągane przez Autostradę Wielkopolską i Gdańsk Transport Company-GTC. Nad wysokością kwot, jakie zostaną koncesjonariuszom wypłacone z kieszeni podatników, panuje zmowa milczenia. Wartość tej pomocy przez rzecznika MI, Mikołaja Karpińskiego, jest określana jako "informacje poufne" i nie zostanie opublikowana. Autor: Ryszard Gałczyński |